Zgodnie z sugestią Hardiego, odporni wraz z pozostałymi ocalałymi decydują się na podróż do miasta Henderson, licząc na pomoc pobliskiej bazy wojskowej. W trakcie eksploracji wyspy okazuje się, iż wszystkie mosty wiodące do Henderson zostały zerwane, a łodzie nie są sprawne. Jedynym sposobem na dotarcie do Henderson jest przeprawa promem ze stacji, do której prowadzi sieć tuneli wybudowanych w trakcie drugiej wojny światowej. Niestety, tunele pełne są chemikaliów. Na domiar złego doktor Kessler, szef ośrodka badawczego znajdującego się w dżungli, twierdzi, iż wirus powstał wskutek działania mutagenów takich jak wojskowe odpady. Przestrzegł też odpornych przed nadmiernym wystawianiem się na działanie tych środków, gdyż może to doprowadzić do dalszych mutacji, których mogą dłużej nie tolerować.

Podczas oczyszczania tuneli oporni ocalali oddzielają się od nieodpornych. Jeden ze zwykłych ocalałych zostaje zaatakowany przez nieumarłych i staje się nosicielem wirusa. Harlow postanowiła wepchnąć go w kałużę chemikaliów, żeby zobaczyć skutek kontaktu z mutagenem;