ocalały zamienia się w gigantycznego potwora, którego wspólnym wysiłkiem udaje się pokonać. W trakcie akcji odbijania molo opanowanego przez uciekinierów z pobliskiego więzienia, odporni wpadają w niekontrolowany, niezależny od nich szał. Kessler dopatruje się przyczyn tej furii w kontakcie z wyziewami z radioaktywnych beczek, na które natrafiali w tunelach. Zapewnił jednak ocalałych, iż wszystko powinno być dobrze, jeśli uda im się unikać dalszego kontaktu z mutagenami. Ocalali docierają do Henderson i chronią się w kinie. W trakcie odbijania oblężonego budynku Harlow znika bez śladu.
Odporni docierają do bazy wojskowej opanowanej przez nieumarłych. Podczas penetrowania koszarów nawiązują kontakt z Serpo, który wyjawia im, iż nie planowano żadnego ataku nuklearnego, Banoi ma się dobrze, a Hardiemu nie można ufać. Oferuje też wysłanie helikoptera by ewakuować ocalałych. Po powrocie do kina, ocalali przypierają Hardiego do muru. Wojskowy przyznał, iż zmyślił groźbę ataku nuklearnego tylko po to by zmusić ocalałych do akcji. Twierdzi też, iż to Serpowi nie wolno wierzyć, gdyż zależy mu tylko na ponownym pojmaniu odpornych i kontynuowaniu badań nad wirusem;