Powrócił do Europy, pozostawiając jacht w Nowym Jorku.
We wrześniu 1924 Gerbault powrócił do Nowego Jorku i 1 listopada wypłynął z niego na Firecreście w kierunku Bermudów, gdzie dotarł po 16 dniach, podczas których walczył ze sztormem. Po naprawach 25 lutego 1925 wyruszył w stronę Kanału Panamskiego. 1 kwietnia dopłynął do Colón. Następnie po przepłynięciu Kanału Panamskiego pożeglował na Galapagos, a później na Mangareva w Polinezji Francuskiej. 12 października popłynął na Markizy, Tuamotu i Tahiti, dokąd dotarł 14 marca 1926. Następnie popłynął na Bora-Bora, a później na Samoa. Na wyspach Wallis Firecrest wszedł na rafę i doznał poważnych uszkodzeń. Remont trwał cztery miesiące. 9 grudnia Gerbault ponownie wypłynął i 15 grudnia dotarł do Viti Levu na Fidżi. Tam jacht był remontowany do marca.
Kolejne etapy podróży Gerbaulta to Cieśnina Torresa, Wyspy Kokosowe, Mauritius i Reunion. Boże Narodzenie 1927 spędził w Durbanie, a następnie opłynął Przylądek Dobrej Nadziei i dotarł do Kapsztadu. Z tego portu wypłynął 17 marca 1928, zawinął na Wyspę Świętej Heleny oraz Wyspę Wniebowstąpienia i dotarł na Wyspy Zielonego Przylądka. Tam jacht ponownie wszedł na rafę, co spowodowało konieczność kilkumiesięcznego remontu.