Wreszcie, by zaoszczędzić na przestrzeni i pieniądzach, nowy krój miał być o 5 procent węższy niż używany do tej pory Monotype GaramondCf. S. Garfield, Just My Type, s. 251.. Nazwanie kroju Sabonem bardzo pasowało ze względu na historię: Francuz, który przeniósł się do Frankfurtu, cztery wieki wcześniej odegrał podobną rolę w przywracaniu krojów Garamonda do powszechnego użytku wśród drukarzy.

Tschichold, tworząc dla niemieckich drukarzy krój Sabon, zmodernizował tradycyjną antykwę i podkreślił specyficzne detale każdej litery, zwłaszcza harmonię w szeryfach. W ten sposób ostrożnie wyważył ciężar liter potrzebny do nadania im wyrazistości na współczesnym papierze, ponieważ przy obecnych technikach druku maszyna raczej delikatnie przenosi atrament z formy drukowej na papier, niż kopiuje za metodą stempla (druk wklęsły).