Zestaw umieszczono w skórzanej torbie – był to zdalnie sterowany zapalnik na baterię w przenośnik radiu oraz butelkę 0,7 litrową z PLX (mieszanką nitrometanu i etylenodiaminy o sile większej niż nitrogliceryna).

Podczas kontroli straży granicznej, iracka funkcjonariusza skupiła swoją uwagę na radiu i bateriach, nie zwracając uwagi na znajdującą się w torbie butelkę z substancją wybuchową. Kim Hyun-hee powiedziała, że radia zapomniała włożyć do głównego bagażu, co pozwoliło jej wnieść urządzenie. Po przejściu kontroli bezpieczeństwa przez Hyun-hee, agentka uruchomiła zapalnik czasowy w toalecie oraz umieściła w samolocie torbę w schowku na bagaż. Podczas lotu samolot zatrzymał się w Abu Zabi. Tam „córka” z „ojcem” wysiedli z samolotu i planowali lot do Rzymu przez Amman i dalej do Wiednia, wprost do wiedeńskiej ambasady KRLD. W przypadku niepowodzenia, agenci otrzymali paczki papierosów marlboro, gdzie obok normalnych papierosów znajdował się papieros z kapsułką cyjanku naznaczony czarnym tuszem.