Ten hymn stanowił ich wspaniałe credo. Ich Bractwo miało być czymś więcej niż pobożnym stowarzyszeniem. Miało świecić przykładem życia i głosić chwałę Maryi, przede wszystkim przez naśladowanie Jej cnót. Kiedy uroczysta procesja przeszła przez bramę triumfalną i weszła do świątyni, rozpoczęły się właściwe uroczystości. Na ich zakończenie biskup krakowski jako pierwszy zapisał się do nowo powstałego Bractwa. Jego śladem poszli wszyscy inni uczestnicy rocznicowych ceremoniiMateusz Grzymała, Papieska Korona Jasnogórskiej Pani, Wydawnictwo Paulinianum, Częstochowa 2017, s. 145, 148..
Bractwo za cel stawiało sobie szerzenie kultu Matki Bożej Królowej Polski wśród pielgrzymów. Członkowie mieli stanowić żywą koronę Matki Bożej. Bycie koroną Maryi miało być zadaniem już nie tylko samych Paulinów, o których podczas uroczystości koronacyjnych mówił biskup Szembek, że czystością życia i wonią cnót są najwdzięczniejszą koroną (...) na głowie Najświętszej Matki i Jej najdroższego Syna. Teraz to zadanie i zaszczyt miały stać się udziałem wszystkich, którzy zapragną być Jej najpiękniejszym diademem: Jej dziećmi, których serca są na obraz Jej Niepokalanego SercaIbidem, s. 143.. Zobowiązywali się oni do specjalnych praktyk modlitewnych, apostolstwa i dobroczynności. Nadto mieli przyjmować w gościnę ubogich.