Następnie mieli nawiązać z nim kontakt członkowie skrajnie prawicowej organizacji Krew i Honor, którzy mieli być zainteresowani organizacją zamachu. Rola Kwietnia miała ograniczać się do przeprowadzenia teoretycznych wykładów z materiałów wybuchowych. Jak sam podkreślał, nie zgodził się na wykłady praktyczne, gdyż nie posiadał zezwolenia ani koncesji na takie próby, lecz zgodził się na przygotowanie grupy do realizacji tego zamachu. Przygotowania miały dotyczyć zaznajomienia ich z posługiwaniem się materiami wybuchowymi, wytwarzaniem mieszanin wybuchowych, uzbrajaniem i odpalaniem ładunków. W pewnym okresie próbował się z tego wycofać, podejrzewając, że uczestniczy w grze operacyjnej.
W 2012 w lesie, około 30 km od miejsca zamieszkania, odnaleziono zwłoki jego zamordowanej teściowej. Jej krew odnaleziono m.in. w samochodzie należącym do Kwietnia oraz u niej w domu. Jak sam twierdził podczas śledztwa, był jedynie przesłuchiwany w charakterze świadka, a znaleziona krew była efektem częstych krwawień z nosa teściowej lub jej przypadkowym zranieniem podczas sprzątania jego samochodu. Został aresztowany 9 listopada 2012, natomiast proces sądowy rozpoczął się 28 stycznia 2014. 21 grudnia 2015 Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok skazujący Brunona Kwietnia na karę 13 lat pozbawienia wolności.