Rodzina mieszkała w samochodzie lub namiotach.
Matka tułaczka W marcu 1936 r. Florence, po zbiorze buraków w Imperial Valley, podróżowała wraz z rodziną autostradą 101 w kierunku Watsonville, gdzie miała nadzieję znaleźć pracę na polach sałaty w Pajaro Valley. Po drodze zepsuł im się samochód. Hill, próbując go naprawić, uszkodził chłodnicę. Udał się więc autostopem wraz z synami Florence do pobliskiego miasta, aby naprawić tę część w tamtejszym warsztacie. W tym czasie Florence wraz z pozostałymi dziećmi czekała w obozie biednych, najemnych robotników w Nipomo. W obozie znajdowało się wtedy (według wspomnień Florence) około 2000 osób.
Tam podeszła do niej Dorothea Lange, fotograf podróżująca po Stanach Zjednoczonych, pracująca dla Resettlement Administration i dokumentująca amerykańską rzeczywistość czasów kryzysu. Lange wracała właśnie do swojego domu w Berkeley z sześciotygodniowego zlecenia fotograficznego, gdy zobaczyła znak kierujący do obozu. Zjechała do niego i tam zobaczyła Florence. Jak wspominała: Zobaczyłam głodną i zdesperowaną matkę i podeszłam do niej jak przyciągana magnesem. Podążałam za instynktem, a nie rozumem. W ciągu 10 minut Lange wykonała 6 zdjęć Florence i jej dzieciom. W swoich notatkach zapisała: Siedmioro głodnych dzieci. Ojciec pochodzi z Kalifornii.