Jedna z fotografii wykonanych przez Lange została nazwana później Matka tułaczka. Przedstawia ona Florence Thompson, do której przytulają się jej dwie córki, Katherine i Ruby, podczas gdy mała Norma znajduje się na jej rękach. Zdjęcie to stało się symbolem wielkiego kryzysu.
O publikacji zdjęcia Florence dowiedziała się od swoich synów, którzy dorabiali sobie jako gazeciarze i zobaczyli je w jednym z egzemplarzy dostarczanej przez siebie gazety. Wbrew obietnicy Lange nigdy nie wysłała jej odbitki, nigdy też Florence nie otrzymała żadnej korzyści finansowej za pojawienie się na opublikowanym zdjęciu. Nigdy nie lubiła swojej fotografii, w wywiadzie udzielonym w latach 70. stwierdziła, że wolałaby, aby Lange nigdy jej nie sfotografowała. Z kolei dzieci Florence Thompson, udzielając wywiadów już w wieku dorosłym, mówiły o tym, że zdjęcie Lange nie pokazuje prawdy o ich matce, która była radosną kobietą lubiącą taniec i muzykę. Nie mówi też prawdy o ich dzieciństwie, które – mimo wielkiej biedy – wspominały w tych wywiadach jako mające w sobie wiele radości.
W czasie wykonania zdjęcia Lange była pracownikiem rządowym, tak więc znalazło się ono w domenie publicznej i autorka nie otrzymała za nie bezpośrednio żadnych honorariów.