jestem pewien, że gdyby się tu Michałek pokazał w balecie Henryka drugiego lub w kozackim, wielką fortunę by zrobił”.. Jeszcze w połowie XIX wieku wspominał go ceniony muzykolog Maurycy Karasowski: „W trupie baletników (…) był zręczny skoczek znany pod imieniem Michałka. Zdarzyło się razu jednego, iż gdy król podczas baletu chustę swoją na scenę upuścił, Michałek podniósł ją, a rozpędziwszy się, skoczył ze sceny do loży i oddał królowi”..

We Lwowie Po upadku insurekcji kościuszkowskiej, na przełomie lat 1794/1795 występował jeszcze krótko w Warszawie z resztką pozostałych tancerzy królewskich. Jednak po internowaniu Stanisława Augusta w Grodnie, wraz z baletmistrzem Danielem Curzem i kilkoma innymi tancerzami, udał się najpierw za królem do Grodna, a nie znalazłszy tam jego wsparcia, latem 1795 roku pojechał z nimi dalej do Lwowa. Występował tam jeszcze przez półtora roku i według Bogusławskiego „równie z wielkimi oklaskami był przyjmowanym”. Zmarł we Lwowie w nieznanych okolicznościach 1 stycznia 1797 roku. Miał wtedy zaledwie 26 lat. „Allgemeines europäisches Journal” w Brnie odnotował potem wśród styczniowych wydarzeń teatralnych we Lwowie: „Pierwszego zmarł tutaj Pan Michael Rymiński, tancerz baletowy, w 26 roku życia.