Te połączenie maszyn było znane jako M-134-C.

W 1935 roku pokazali oni swoją pracę Josephowi Wengerowi, kryptografowi w sekcji OP-20-G Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, nie spotkali się z zainteresowaniem. W 1937 r. zaprezentowali ją z kolei komandorowi Laurance'owi Saffordowi, który od razu dostrzegł potencjał maszyny. Razem z komandorem Donaldem W. Seilerem dodali do niej szereg funkcji, upraszczając jej budowę.

Armia nie zdawała sobie sprawy ze zmian ani masowej produkcji systemu, ale na początku 1940 roku została dopuszczona do tajemnicy. W 1941 roku armia i marynarka przyłączyły się do wspólnego systemu kryptograficznego, opierającego się na maszynie. Armia zaczęła używać go jako SIGABA.

26 czerwca 1942 r. armia i marynarka zgodziły się nie zezwalać na pobyt maszyn SIGABA na obcym terytorium, z wyjątkiem przypadków, w których amerykański personel sił mógł chronić maszynę. SIGABA miała zostać udostępniona innemu państwu sprzymierzonemu tylko wtedy, gdy personel tego kraju został pozbawiony bezpośredniego dostępu do maszyny lub była używana przez amerykańskiego oficera łączności. Nawet fizyczne posiadanie wirników nie pomagało w złamaniu szyfru.