Bogate wspólnoty potrafiły przekupić odpowiednie osoby aby uzyskać zwolnienia i przywileje, podczas gdy te uboższe musiały płacić. Zarządcy często pobierali dodatkowe podatki, które zagarniali dla siebie. Obciążenia fiskalne były na tyle duże że dochodziło do wystąpień przeciwko władzy, jak na przykład w temie Nikopolis na krótko przed krucjatą. Ludność grecka często również nie opierała się różnym najeźdźcom, licząc na to że pod nowa władza nie będzie ściągała tak dużych podatków. Tak było na przykład na Korfu, gdzie mieszkańcy przywitali normańskich najeźdźców z otwartymi rękoma.
Piractwo Kolejnym poważnym problemem było piractwo, dotykało ono przede wszystkim wybrzeży i wysp morza egejskiego i jońskiego, piraci znacznie rzadziej zapuszczali się w głąb lądu. Kroniki donoszą, że wiele wysp było niemal całkowicie opuszczonych, podobnie jak znaczna część nadmorskich osad na stałym lądzie. Głównymi ośrodkami piractwa były Kefalonia, Itaka, Egina i Salamina. Próby zwalczania piractwa często kończyły się na nałożeniu nowych podatków, po czym zebrane pieniądze przepadały bez wieści. Piractwo dotykało także większych ośrodków miejskich, na przykład biskup ateński, Akominatos, stwierdził, że bliskość morza to największe przekleństwo jego diecezji.
Możnowładcy