Don Juanowi Teresa zdradza, że została przymuszona do ślubu z synem swego gospodarza, jeśli jednak przybędzie jutro i zechce ją wziąć za żonę, wyjdzie za niego.

W więzieniu zjawia się strażnik z Cornejem i pyta don Pedra czy jest don Gabrielem. Gdy zdezorientowany więzień przyznaje, otrzymuje 4 tysiące dukatów, czyli równowartość skradzionego majątku. Chwilę potem o to samo pyta go don Luis, oznajmia, że jest jego kuzynem, że zmarł w Grenadzie jego starszy brat, a on został jedynym jego spadkobiercą, że uwalnia go z więzienia i zobowiązuje, by jutro stawił się w Vallecas i poślubił donię Violantę, którą uwiódł. W dzień ślubu zjawiają się wszyscy zaproszeni, a nawet don Vicente. Teresa ujawnia swą tożsamość, ujawnia, że na mocy znalezionych w walizce dokumentów don Gabriel musi ją poślubić. Oddaje don Pedrowi Serafinę. Przeprasza don Juana za żart, na który sobie względem niego pozwoliła. Piekarzowi Blasowi, hojnie wynagradza utratę synowej