Po lewej stronie króla z pewnością zasiada wiceprzewodniczący Ignacio Omulryan y Rourera. Przy oknie można także zidentyfikować postać sekretarza José Munárriza czytającego dyskurs.
Po obu stronach obrazu widać rzędy zwróconych ku sobie akcjonariuszy kompanii. Wszystkie postacie są zindywidualizowane, tworząc ekspresyjny rejestr hiszpańskiej szlachty i arystokracji. Mowa ciała uczestników zebrania i zauważalne powszechne zmęczenie sugerują, że zebranie było zbyt długie. Mrok pogłębia uczucie ogólnego przygnębienia, a uczestnicy sprawiają wrażenie pogrążonych w zbiorowym letargu. Postawa wielu akcjonariuszy wyraża brak szacunku wobec monarchy – odwracają się plecami, gawędzą między sobą lub patrzą w inne miejsce. Realizm, z którym Goya potraktował salon, sprawia, że widz dostrzega nawet nieświeże powietrze w pomieszczeniu, w którym przez długi czas przebywało wielu ludzi.