8000 uchodźców schroniło się na terenie misji w Tarsie, gdzie przywrócono porządek, wprowadzając stan wyjątkowy; do tego czasu zginęło około 50 osób.

Wiadomość od amerykańskiego misjonarza w Hadjinie z 22 kwietnia opisywała, że w mieście co jakiś czas płoną budynki, okoliczne posiadłości ormiańskie zostały spalone, a całkowite oblężenie miasta było nieuniknione. Zgłoszono w niej także, że cała ludność ormiańska w Kırıkhan została „zarżnięta”; ormiańska wioska Dörtyul została otoczona i spalona; kolejny rozlew krwi miał miejsce w Tarsie; masakry miały miejsce w Antiochii, a zamieszki w Birejik. Co najmniej w jednym raporcie pochwalono „urzędników rządu tureckiego w Mersinie” za to, że zrobili „wszystko, co w ich mocy, aby rozwiązać problem”, chociaż „rezultaty ich wysiłków są bardzo ograniczone”. Gdy władze osmańskie starały się powstrzymać przemoc wymierzoną w chrześcijan w Imperium, ludność ormiańska „spogląda(ła) na młodoturków jak na ich przyszłą ochronę”.

Amerykański misjonarz stacjonujący w Tarsie, ale odwiedzający Adanę w tym okresie, Herbert Adams Gibbons z Hartford, opisał scenę z dni poprzedzających 27 kwietnia: