Popyt na nowego rodzaju ceramikę spowodował, iż szybko pojawili się wytwórcy gotowi go zaspokoić, zaś ostatecznie przylgnęła do niej nazwa wywodząca się od imienia tego, kto stworzył jej estetyczny kanon. Poszerzając zakres utensyliów dopuszczalnych w ceremonii picia herbaty „Oribe zachęcał swoich patronów do konkurowania ze sobą w dziedzinie innowacyjnych sposobów podawania herbaty”.

W równie bezceremonialny sposób co z ceramiką Oribe postępował również z innymi utensyliami herbacianymi. Potrafił nie tylko rozbić doskonale uformowaną czarkę, by uzyskać pożądany przez siebie kształt, ale również pociąć pionowy zwój, który był zbyt duży by wisieć w tokonoma. To dlatego jako jeden z powodów dla których nakazano mu samobójstwo wymienia się fakt, iż był „profanatorem skarbów”. Wygląda na to, iż jako zwój wiszący w tokonoma Oribe ani razu nie użył chińskiego obrazu. Zawieszał tam natomiast trzynasto– i czternastowieczne kaligrafie chińskich mnichów zen żyjących w Japonii, takich jak Ichizan Ichinei (zm. 1317), Chūhō Minpon (zm. 1323) czy Seisetsu Seichō (zm. 1339). Jego podejście można podsumować stwierdzeniem, iż jeśli dane dzieło posiada związek z chińską tradycją zen, to nie musi być sławne by wisieć w tokonoma.