Otrzymał zadanie aprowizacji w będącej w składzie , a ten w składzie I Królewsko-Bawarskiego Rezerwowego Korpusu Armijnego, dowodzonego przez generała piechoty . Jego przełożonym był kapitan Tuch, odpowiedzialny za aprowizację 1 Dywizji.

W październiku 1916 armia niemiecka zarządziła spis Żydów (Judenzählung) w celu potwierdzenia zarzutów o rzekomym braku patriotyzmu Żydów i unikaniu przez nich poboru do armii. Leo Levy przyjął te zarzuty z zaskoczeniem i oburzeniem. Wcześniej twierdził, że przynajmniej na polu walki nie ma dyskryminacji. W 1918 budynki jednostki Leo zostały zniszczone ogniem artylerii. Dla niego i rodziny Levych przegrana w wojnie była dużym ciosem. Według Leo ceną za nią były ograniczenia i reparacje wojenne ustalone w traktacie wersalskim. Leo Levy został zwolniony ze służby na trzy miesiące przed proklamowaniem republiki. Odznaczono go Krzyżem II kl. Orderu Zasługi Wojskowej z koroną oraz listem polecającym od generała Fasbendera. W wigilię Bożego Narodzenia 1918 Leo przyjechał do Połczyna. Po powrocie z wojny ojciec Leo Bernhard zapoznał go z sytuacją finansową firmy. Aktywa firmy na rynku zbożowym wynosiły około trzech milionów marek, które zainwestowano w obligacje i nieruchomości, niewielki procent wpłacono do banku w Szczecinie. Leo wraz z rodziną dalej zamieszkiwał przy ulicy Zdrojowej.